O nas

A A A

Młodziki Akademii Piłkarskiej Wisła Czarny Dunajec po udanym sezonie ligowym w sobotę udali się do Krakowa na turniej Pazdan Cup. W turnieju wzięło udział 16 drużyn z województwa małopolskiego i śląskiego.

W pierwszym spotkaniu Wiślacy pokonali 1-0 Zielonych Żarki po bramce Oskara Macioła, mimo wygranej byli bardzo nieskuteczni. W drugim spotkaniu wygrali z drużyną Dream Team Krystian Stec 2-0 zapewniając sobie awans z grupy B do turnieju mistrzowskiego. W ostatnim spotkaniu przegrali z Rabą Dobczyce 1-0 i w ćwierćfinale zmierzyli się z Harnasiami Tymbark, początek należał do zespołu z okręgu limanowskiego, ale z czasem Wiślacy zaczęli dominować niestety marnowali świetne sytuacje kolejno Barnowski czy Macioł, który po świetnym podaniu Barnowskiego mając pustą bramkę przestrzelił. O awansie musiały decydować rzuty karne, 5 kolejek nie przyniosło rozstrzygnięcia i pierwsi nie trafili zawodnicy z Czarnego Dunajca wypadając z walki o medale.

W kolejnym spotkaniu rozdrażnieni Wiślacy pokonali 3-0 Odrę Kędzierzyn Koźle po hattricku Artura Krużla. W ostatnim meczu Wiślacy zremisowali z grupowym rywalem Rabą Dobczyce 2-2 i tym razem wygrali w karnych zajmując 5 miejsce w turnieju. Tegoroczny Pazdan Cup wygrał Glinik Gorlice wygrywając w karnych po świetnym widowisku z Unią Tarnów.

O włos od statuetki najlepszego dryblera był Artur Krużel, który minimalnie jednak przegrał z zawodnikiem Wisłoki Dębica i musiał zadowolić się drugim miejscem.

 

To nie był jednak koniec piłkarskich wrażeń weekendu. W niedzielę Wiślacy na stadionie w Nowym Targu zmierzyli się z rówieśnikami z Akademii Piłkarskiej Podhala w meczu poprzedzającym finał Pucharu Polski na szczeblu PPPN. Wyraźnie zmęczeni Wiślacy przegrali jednak 6-0.

 

Ciekawy turniej, wyrównane zespoły, piłkarsko podium było w naszym zasięgu, niestety organizacyjnie słabo, półtorej godziny czekamy na posiłek, po którym zaraz musimy grać z Tymbarkiem, który na posiłek udał się po naszym meczu. Karne to zawsze loteria, tym razem szczęście nie było po naszej stronie, ale na pewno dla zespołu dobra zabawa, na którą zasłużyli po ciężkim sezonie.

Jeśli chodzi o mecz w Nowym Targu, mieliśmy grać z NKP a graliśmy z reprezentacją Podhala, wyraźnie nie zdążyliśmy się zregenerować po sobotnim turnieju co było widać na boisku, motorycznie wyglądaliśmy fatalnie. Nie szukamy jednak wymówek i gratulujemy przeciwnikowi, zimny prysznic się przyda i da motywację do pracy.

Trener: Paweł Batkiewicz